pisuję a tym co stanowiło w przeżytym
AUDIOBOOKI |Budowa domu |świąteczne
„pisuję, a tym, co stanowiło w przeżytym czasie mój istotny „materiał wewnętrzny". Wszystko jakby kształtowane ea; post. Najprawdziwsza jest myśl przed myślą, zanim została schwycona przez świadomość; rodzaj myśloczucia, szeptu wewnętrznego, gdy organizm jeszcze nie wie, że pomyślał. I ten stan, płynny, ciepły, na ogół jest niemożliwy do utrwalenia — jakby przelotny skład chemiczny, który od razu wyparowuje. Wszystko, co potem nastąpi, będzie już formułowaniem. Tak, staram się odtworzyć tę chwilę ciekłości, zapamiętałem jakiś jej motyw czy barwę i teraz notuję, przerabiam na tryb orzekający. Ale ja „wtedy"
0niczym nie orzekałem (byłem raczej mglisty
1senny), sam fakt zanotowania stanowi już konstrukcję; notuję jednak dalej, powstaje struktura stylistyczna i oto widać wyraźnie, co zaszło, ujawnia się sztuczność całego zabiegu tak jakby gaz przerobić na umeblowanie. Więc nie mogę zarejestrować „materiału", ponieważ każda próba rejestracji jest już zniekształceniem, presją, moja prawda wewnętrzna (nie znajduję lepszych określeń) pozostaje zawsze dla mnie samego nieuchwytna; naprawdę odczuwam, kiedy nie wiem, że odczuwam — z chwilą gdy zaczynam o tym wiedzieć, natychmiast jestem adaptowany przez szersze, społeczne odczuwanie, przez kulturę, i przestaję być owym niepowtarzalnym stanem, jakim byłem wtedy, jakim byłem sam. Jest to poprawka konieczna na przyszłość. Nie powinienem tu stwarzać sugestii, że te notatki są autentyczną, rzeczywistą miazgą mojego czasu psychicznego, to znaczy, że tak czułem w chwili, której dotyczy zapis. W istocie jest inaczej obsadzam ową chwilę w roli, którą opracowałem dla niej później, już w trakcie pisania. Jeśli notuję „przyszło mi na myśl, że" — nie musi to oznaczać, iż właśnie i naprawdę wtedy przyszło mi coś na myśl; raczej, że teraz przyszło mi na myśl to, co zapisałem. A więc i tutaj beletrystyczna fikcja. Z tą różnicą w stosunku do powieści czy opowiadania, że nie dotyczy sylwetek i akcji, tylko mnie.“(9)
turystyka |kowalstwo |Apartamenty nad morzem
„pisuję, a tym, co stanowiło w przeżytym czasie mój istotny „materiał wewnętrzny". Wszystko jakby kształtowane ea; post. Najprawdziwsza jest myśl przed myślą, zanim została schwycona przez świadomość; rodzaj myśloczucia, szeptu wewnętrznego, gdy organizm jeszcze nie wie, że pomyślał. I ten stan, płynny, ciepły, na ogół jest niemożliwy do utrwalenia — jakby przelotny skład chemiczny, który od razu wyparowuje. Wszystko, co potem nastąpi, będzie już formułowaniem. Tak, staram się odtworzyć tę chwilę ciekłości, zapamiętałem jakiś jej motyw czy barwę i teraz notuję, przerabiam na tryb orzekający. Ale ja „wtedy"
0niczym nie orzekałem (byłem raczej mglisty
1senny), sam fakt zanotowania stanowi już konstrukcję; notuję jednak dalej, powstaje struktura stylistyczna i oto widać wyraźnie, co zaszło, ujawnia się sztuczność całego zabiegu tak jakby gaz przerobić na umeblowanie. Więc nie mogę zarejestrować „materiału", ponieważ każda próba rejestracji jest już zniekształceniem, presją, moja prawda wewnętrzna (nie znajduję lepszych określeń) pozostaje zawsze dla mnie samego nieuchwytna; naprawdę odczuwam, kiedy nie wiem, że odczuwam — z chwilą gdy zaczynam o tym wiedzieć, natychmiast jestem adaptowany przez szersze, społeczne odczuwanie, przez kulturę, i przestaję być owym niepowtarzalnym stanem, jakim byłem wtedy, jakim byłem sam. Jest to poprawka konieczna na przyszłość. Nie powinienem tu stwarzać sugestii, że te notatki są autentyczną, rzeczywistą miazgą mojego czasu psychicznego, to znaczy, że tak czułem w chwili, której dotyczy zapis. W istocie jest inaczej obsadzam ową chwilę w roli, którą opracowałem dla niej później, już w trakcie pisania. Jeśli notuję „przyszło mi na myśl, że" — nie musi to oznaczać, iż właśnie i naprawdę wtedy przyszło mi coś na myśl; raczej, że teraz przyszło mi na myśl to, co zapisałem. A więc i tutaj beletrystyczna fikcja. Z tą różnicą w stosunku do powieści czy opowiadania, że nie dotyczy sylwetek i akcji, tylko mnie.“(9)
<<<< Matka Vincenta Anna
| - Harry - powiedział wreszcie >>>>
turystyka |kowalstwo |Apartamenty nad morzem